W wielu budynkach nadal wiszą stare zielone znaki ewakuacyjne. Część z nich wygląda inaczej niż tabliczki sprzedawane dziś jako zgodne z PN-EN ISO 7010. I wtedy pojawia się proste pytanie: czy to już problem, czy tylko różnica we wzorze?
Hasło „znaki ewakuacyjne nowa norma” zwykle oznacza właśnie tę wątpliwość. Chodzi o przejście ze starszego oznakowania według PN-N-01256-02:1992 na znaki zgodne z PN-EN ISO 7010. Sama zmiana normy nie rozstrzyga jednak każdej sytuacji w budynku. Inaczej wygląda zakup nowych znaków, inaczej istniejące oznakowanie w starszym obiekcie, a jeszcze inaczej remont, kontrola albo zmiana układu dróg ewakuacyjnych.
Jaka norma dotyczy dziś znaków ewakuacyjnych?
Obecnym punktem odniesienia dla znaków bezpieczeństwa jest PN-EN ISO 7010. W katalogu PKN występuje m.in. PN-EN ISO 7010:2020-07, czyli norma dotycząca symboli graficznych, barw bezpieczeństwa i zarejestrowanych znaków bezpieczeństwa. PKN wskazuje, że dokument obejmuje znaki przeznaczone m.in. do ochrony przeciwpożarowej, informacji o zagrożeniu zdrowia i ewakuacji w sytuacji zagrożenia. (sklep.pkn.pl)
Stara norma PN-N-01256-02:1992 dotyczyła znaków ewakuacyjnych stosowanych do oznaczania drogi ewakuacyjnej i czynności związanych z ewakuacją. W katalogu PKN jest oznaczona jako norma wycofana, z datą wycofania 04.09.2014. (sklep.pkn.pl)
| Norma / oznaczenie | Co oznacza dla czytelnika |
|---|---|
| PN-N-01256-02:1992 | Dawna polska norma znaków ewakuacyjnych, obecnie wycofana |
| PN-EN ISO 7010 | Międzynarodowy system znaków bezpieczeństwa, obejmujący także znaki ewakuacyjne |
| PN-EN ISO 7010:2020-07 | Aktualna wersja widoczna w katalogu PKN |
| PN-EN ISO 7010:2012 | Starsza wersja, nadal często spotykana w opisach sklepów i starszych artykułach |
| CNBOP | Ma znaczenie przy dopuszczeniu znaków stosowanych w ochronie przeciwpożarowej |
Najprostszy błąd polega na tym, że ktoś pyta tylko o nazwę normy. A trzeba sprawdzić jeszcze, jaki znak kupuje, gdzie go montuje i czy ma dokumenty wymagane dla danego zastosowania. Sama norma porządkuje wzory znaków, ale nie zastępuje sprawdzenia drogi ewakuacyjnej w konkretnym budynku.
Czy stare znaki ewakuacyjne trzeba wymienić?
Nie zawsze z samego powodu zmiany normy. Ale w wielu sytuacjach dalsze utrzymywanie starego oznakowania będzie trudne do obrony.
Jeżeli znak jest wyblakły, uszkodzony albo słabo widoczny, problem nie dotyczy już tylko normy. Taki znak trzeba wymienić, bo nie spełnia swojej roli. Podobnie wygląda sytuacja, gdy w jednym obiekcie wiszą obok siebie stare i nowe wzory. Człowiek idący korytarzem nie powinien zastanawiać się, czy dwa różne piktogramy oznaczają to samo.
CNBOP w wytycznych dotyczących stosowania znaków bezpieczeństwa wskazuje, że przy obecnym stanie formalnoprawnym możliwe jest zastosowanie znaków zgodnych ze starszymi normami PN-N albo z PN-EN ISO 7010. Jednocześnie rekomenduje stosowanie znaków według PN-EN ISO 7010, bo ich przekaz jest bardziej zrozumiały dla użytkowników spoza Polski.
| Sytuacja w budynku | Co zrobić |
|---|---|
| Stare znaki są czytelne, spójne i odpowiadają dokumentacji | Sprawdzić je przy najbliższym przeglądzie, audycie albo zmianie oznakowania |
| Znaki są wyblakłe, uszkodzone albo zasłonięte | Wymienić lub przenieść |
| W obiekcie są stare i nowe wzory jednocześnie | Ujednolicić oznakowanie |
| Zmieniono układ drzwi, korytarzy albo stref | Sprawdzić całą drogę ewakuacyjną |
| Kupowane są nowe znaki | Wybrać znaki zgodne z PN-EN ISO 7010 |
| Brakuje dokumentów znaku | Zweryfikować producenta, dopuszczenie i parametry |
Sama wymiana starej tabliczki na nową nie wystarczy. Znak może mieć właściwy piktogram, ale jeśli pokazuje zły kierunek albo wisi za drzwiami, problem nadal zostaje. Najpierw trzeba ustalić, którędy naprawdę przebiega droga ewakuacyjna. Dopiero potem dobiera się konkretne znaki.
Czym różnią się nowe znaki PN-EN ISO 7010 od starych?
Nowe znaki ewakuacyjne są częścią szerszego systemu znaków bezpieczeństwa. Chodzi o to, żeby symbol był rozpoznawalny także dla osoby, która nie zna języka polskiego i nie kojarzy dawnych krajowych wzorów. To ma znaczenie w hotelu, galerii handlowej, biurowcu, magazynie, zakładzie produkcyjnym albo szkole z dużą liczbą użytkowników.
PN-EN ISO 7010 obejmuje znaki bezpieczeństwa, których kształt i barwa są powiązane z zasadami ISO 3864. PKN opisuje tę normę jako dokument stosowany tam, gdzie trzeba rozwiązywać problemy dotyczące bezpieczeństwa ludzi. (sklep.pkn.pl)
Nie chodzi tylko o to, że piktogram jest „nowszy”. Ważne jest także to, jak znak działa w ciągu komunikacyjnym. Znak nad drzwiami ma inne zadanie niż znak na korytarzu przed zakrętem. Jeden może wskazywać wyjście, drugi prowadzi człowieka dalej. Pomylenie tych funkcji potrafi zrobić większy bałagan niż sam wybór starego lub nowego wzoru.
CNBOP definiuje drogę ewakuacyjną jako cały odcinek drogi poziomej i pionowej od dowolnego punktu budynku do wyjścia końcowego na przestrzeń otwartą albo do innej strefy pożarowej. To dobrze pokazuje, dlaczego nie można patrzeć na pojedynczą tabliczkę w oderwaniu od całej trasy.
Znaki ewakuacyjne a CNBOP — czy sama norma wystarczy?
Opis „zgodne z ISO 7010” w sklepie nie zamyka tematu. Przy znakach stosowanych w ochronie przeciwpożarowej trzeba patrzeć także na dokumenty wyrobu. Kupujący nie musi znać całej procedury dopuszczenia, ale powinien wiedzieć jedno: przy oznakowaniu do biura, szkoły, hali, magazynu, sklepu czy obiektu usługowego sama grafika na tabliczce może nie wystarczyć.
Rozporządzenie MSWiA w sprawie ochrony przeciwpożarowej wskazuje, że właściciele, zarządcy lub użytkownicy budynków oraz placów składowych i wiat, z wyjątkiem budynków mieszkalnych jednorodzinnych, oznakowują znakami zgodnymi z Polskimi Normami m.in. drogi i wyjścia ewakuacyjne, miejsca urządzeń przeciwpożarowych i gaśnic oraz inne wskazane elementy obiektu. (ISAP)
Przed zakupem nowych znaków trzeba sprawdzić kilka rzeczy: wzór znaku, producenta, dokumenty, dopuszczenie, materiał, fotoluminescencję, rozmiar i sposób montażu. CNBOP w standardzie dotyczącym dopuszczenia znaków bezpieczeństwa wskazuje m.in. na konieczność przedstawienia dokumentów potwierdzających zgodność formy znaków z oryginałami oraz parametry optyczne materiałów. (cnbop.pl)
To jest szczególnie ważne przy większych zamówieniach. Jeżeli ktoś wymienia oznakowanie w całym obiekcie, nie powinien zamawiać przypadkowych tabliczek tylko dlatego, że wyglądają podobnie do nowych piktogramów. Przy kontroli liczy się nie tylko to, co widać na ścianie, ale też to, czy można wykazać, że znak spełnia wymagania dla danego zastosowania.
Najczęstsze błędy przy oznakowaniu dróg ewakuacyjnych
Najgorszy błąd to traktowanie oznakowania jako zakupu tabliczek. Ktoś widzi, że brakuje kilku znaków, więc zamawia podobne wzory i przykręca je w wolnych miejscach. Bez sprawdzenia trasy. Bez porównania z planem ewakuacji, bez oceny, czy strzałki prowadzą człowieka tam, gdzie powinny.
Częste problemy wyglądają tak:
- stare znaki zostają, a obok dokładane są nowe wzory;
- strzałka prowadzi w złą stronę albo jest niejednoznaczna;
- znak jest zasłonięty przez drzwi, regał, dekorację albo reklamę;
- brakuje znaku przy zakręcie, rozwidleniu korytarza albo zmianie poziomu;
- oznakowanie nie zgadza się z planem ewakuacji;
- droga oznakowana znakami kończy się przed właściwym wyjściem;
- znak „wyjście ewakuacyjne” jest używany tam, gdzie potrzebny jest znak kierunkowy;
- po remoncie nikt nie sprawdził, czy stare oznakowanie nadal prowadzi dobrą trasą.
Przy ewakuacji człowiek nie szuka normy. Patrzy na znak i idzie tam, gdzie znak go prowadzi. Jeżeli oznakowanie jest niespójne, spóźnione albo pokazuje zły kierunek, poprawny numer normy na fakturze nie naprawi problemu.
Co sprawdzić przed wymianą oznakowania?
Przed wymianą znaków nie zaczyna się od koszyka w sklepie. Najpierw trzeba przejść przez budynek i sprawdzić, jak oznakowanie działa jako całość.
Do sprawdzenia są przede wszystkim:
- czy stare znaki są czytelne;
- czy wszystkie znaki prowadzą tą samą logiką do wyjścia;
- czy oznakowanie zgadza się z aktualnym planem ewakuacji;
- czy po drodze były remonty, przebudowy, zmiany drzwi, ścian lub przejść;
- czy znaki mają dokumenty;
- czy zakup nowych znaków obejmuje całą trasę, a nie tylko kilka brakujących miejsc;
- czy drogę ewakuacyjną sprawdziła osoba, która zna wymagania ppoż. dla danego obiektu.
Przy wymianie oznakowania lepiej nie zamawiać pojedynczych tabliczek „na oko”. Najpierw trzeba ustalić, jakie znaki są potrzebne na całej trasie. Dopiero potem dobiera się wzory, rozmiary, materiał i sposób montażu.
FAQ – Znaki ewakuacyjne nowa norma
Nie da się tego ocenić jednym zdaniem bez sprawdzenia konkretnego budynku. Stara norma PN-N-01256-02:1992 jest wycofana, ale sama obecność starego znaku nie przesądza jeszcze, że całe oznakowanie trzeba natychmiast wymienić. Trzeba sprawdzić stan znaków, ich spójność, dokumenty i to, czy prowadzą zgodnie z rzeczywistą drogą ewakuacji.
Najczęściej chodzi o PN-EN ISO 7010. W aktualnych opisach PKN występuje PN-EN ISO 7010:2020-07, a nie tylko popularnie cytowana w starszych materiałach wersja PN-EN ISO 7010:2012. (sklep.pkn.pl)
Przy nowych zakupach najbezpieczniej przyjąć PN-EN ISO 7010 jako właściwy kierunek. Trzeba jednak sprawdzić także dokumenty producenta i dopuszczenie, jeśli dane zastosowanie tego wymaga.
Nie. Trzeba sprawdzić drogę ewakuacyjną, kierunki, widoczność, miejsca montażu i spójność z planem ewakuacji. Nowa tabliczka w złym miejscu nadal jest złym oznakowaniem.
Podsumowanie
Nowa norma znaków ewakuacyjnych oznacza przede wszystkim przejście na oznakowanie zgodne z PN-EN ISO 7010. Stara PN-N-01256-02:1992 jest normą wycofaną, ale to nie znaczy, że każdy stary znak w każdym budynku z dnia na dzień stał się automatycznie niedopuszczalny. Trzeba sprawdzić konkretny obiekt: stan oznakowania, spójność znaków, dokumenty, przebieg drogi ewakuacyjnej i zgodność z aktualnym układem budynku. Przy nowych zakupach, remontach, audytach i wymianie znaków nie ma sensu wracać do starych wzorów. Lepiej od razu uporządkować cały system oznakowania, a nie tylko wymienić kilka tabliczek.






